Nowe lotnisko w Stambule otwarte w 95.lecie powstania Republiki Turcji.

Port lotniczy nad Bosforem ma być największy na świecie. W pierwszej fazie rozwoju nowy stambulski port ma obsługiwać 90 mln pasażerów rocznie. W ciągu dziesięciu lat z sześciu pasów startowych korzystać ma rocznie 200 mln podróżujących. To blisko dwukrotnie więcej niż na najbardziej ruchliwym lotnisku świata w Atlancie w USA. Nowe lotnisko kosztowało 11,6 mld USD.

czwartek, 01 listopada 2018
Na nowy port pod koniec roku ma przenieść się główny turecki przewoźnik Turkish Airlines, który korzysta obecnie z portu lotniczego Stambuł-Ataturk. To dotychczasowe największe lotnisko w nad bosforskiej aglomeracji ma dalej być otwarte dla niekomercyjnych lotów. Na części jego gruntów powstanie park. Nowy port zostało zbudowane na powierzchni 76,5 mln metrów kwadratowych, położony jest o 35 kilometrów na północ od Stambułu. Początkowo ma przyjmować 90 mln pasażerów rocznie, potem, kiedy zostanie zakończona druga faza rozbudowy liczba pasażerów, którzy modą się tam odprawić wyniesie 200 mln rocznie. Docelowo ma z niego korzystać 100 przewoźników obsługujących ponad 350 kierunków. Przetarg na budowę nowego lotniska obsługującego Stambuł ogłoszono w maju 2013 roku. Zgłosiło się wówczas 15 firm tureckich i dwie zagraniczne. Wygrało konsorcjum Cengiz-Kolin-Limak-Mapa-Kalyon, które zostało zobowiązane do zapłacenia 26,1 mld euro za licencję na zarządzanie nowym portem przez 25 lat. Konsorcjum dostało 42 miesiące na zbudowanie całej infrastruktury i wszystko na to wskazuje — odda obiekt w terminie. Budowa zaczęła się w maju 2015. Docelowo port ma mieć sześć pasów startowych, 16 dróg kołowania, 165 rękawów prowadzących z czterech terminali do samolotów. Funkcjonujący obecnie port Ataturka obsłużył w 2017 roku ponad 63 mln pasażerów i jest piątym co do wielkości lotniskiem w Europie. Największą linią, która z niego operuje, jest Turkish Airlines. Od początku roku do końca maja przewiozła ona ponad 29 mln pasażerów, a w całym 2017 - 68,6 miliona. Ta gigantyczna inwestycja powstała nie bez kontrowersji. Ekolodzy zarzucili rządowi, że wyrządzi ona wielką szkodę dla środowisku naturalnemu, a sąd administracyjny w Stambule w lutym 2014 roku nakazał wstrzymanie budowy. Mimo to w połowie 2014 roku został położony kamień węgielny.